poniedziałek, 3 września 2007

WEEKEND SPORTOWO - TOWARZYSKI

.
za mną weekend sportowo - towarzyski
właśnie ruszył sezon piłkarski w regionalnych ligach w norfolk. Uczestnicze w dwóch:

The Eastern Evening News Norwich & District Sunday League - liga niedzielna
drużyna: Windmill Wanderers

Norwich Bussines Houses & District League - liga sobotnia
drużyna: Sprowston Beehive

W sobotę drużyna ze Sprowston zagrała swój pierwszy mecz w historii , gdyż dopiero co została założona wynik 2:0 na naszą korzyść (90minut, dwie asysty) ;) grałem na 3 pozycjach środkowy ofensywny pomocnik, prawy pomocnik i napastnik.
Natomiast w niedziele grałem jako prawy, środkowy i lewy pomocnik, jak i lewy obrońca ;)
wynik niedzielnego meczu 7:1 na plus ;) 90 minut , jedna asysta, i chyba za dużo pokiwałem (ale dziurę założyłem ;) ) , bo straciłem piłkę , poszła kontra i straciliśmy bramkę ;)

Oprócz tego w sobotę wprowadzili się koło nas, dawni znajomi z którymi pracowałem w a-novo, więc jakby co jest juz do kogo chodzić "po sól czy cukier".
W niedziele pojechaliśmy do pary polaków która w Norwich jest od miesiąca. Poznaliśmy się na stronie norwich.pl gdzie dałem ogłoszenie poszukujące ludzi do basketu i odezwał się Gracjan z pytaniem czy jestem ze Szczecina , czy grałem w slaku i od słowa do słowa okazało się że mamy wspólnych znajomych i wogóle takie tam ;)
Teraz gramy razem w niedzielnej lidze w Windmill.
Ze Szczecina , brak znajomych, zainteresowanie sportem, to spowodowało nasze spotkanie integracyjne na grillu w ogródku przy hoteliku. Browarki , rozmowy, wymiana doświadczeń emigracyjnych i pierwsze lody przełamane ;)

Takie nawarstwienie wrażeń i działań wywołało u mnie spore zmęczenie wczoraj co spowodowało, że padłem w okolicach 22 i spałem ok. 12 godz! W ostatnich dniach trochę snu mi brakowało, wiec to było bardzo przyjemne doświadczenie ;)
Podsumowując weekend. cieszę się z nowych kontaktów szczególnie iż Marta w końcu miała z kim porozmawiać i poznała nowych twarze. Od początku pobytu w Norwich ,nie było wiele szans (i trochę potrzeby ,chęci) na dłuższe rozmowy (poza wyjazdami do Londynu i Manchesteru) z innymi ludźmi czy zawieranie nowych znajomości.
zaraz do pracy - tydzień nocnej zmiany czas zacząć.

4 komentarze:

marta pisze...

Raf a przyjmiesz mnie na swojego blogowego korektora...;)?? w końcu pożyteczne zajęcie jakieś:p no i dałabym upust swojemu zboczeniu zawodowemu....hmmm??? ;)plissss...:)

cienX pisze...

u nas lekko zaswiecilo w przerwie miedzy okresami burzowymi i poszlismy poklepac troche w nozke z mlodymi. musze przyznac ze w nogie nie gralem juz dobre kilka lat i mlodzi dali nam ostro w kosc (szczegolnie kondycyjnie) ale mialem dwie budy (z czego jedna po dobrym rajdzie i kiwce) i piekna, ryzykowna asyste:) i tak mi sie na nowo spodobalo pilkonoznowanie, bo zwykle to kosz i kosz...

a ty sie tam wpisuj w Norwichowskie staty:) pozdro.

mlody pisze...

a powiedziales "sorry mate" jak dziure dales?;)

szav pisze...

do Marty
-daj upust swojemu zboczeniu i zacznij pisać bloga ;)
do Mlodego
-nie zdążyłem, ale z okolic naszej ławki rezerwowych usłyszałem "legs" ;)